wtorek, 11 sierpnia 2015

Efekty po hennie khadi jasny brąz

Witajcie :). Niedawno po raz trzeci farbowałam się henną khadi. Poprzednim razem zmieszałam po połowie cassię oraz jasny brąz, i z efektu nie byłam szczerze mówiąc zadowolona. Tym razem planowałam również pół opakowania jasnego brązu, który mi został pomieszać z orzechowym brązem, ale zdecydowałam się na jasny brąz solo. Jeśli jesteście ciekawe efektu, zapraszam :).

   Jeśli o sprawy bardziej techniczne chodzi, czyli przygotowanie, to wygląda to całkiem inaczej niż z cassią. Tutaj jest o wiele prościej, i po dodaniu do henny wody o temperaturze 50 stopni i dokładnym wymieszaniu możemy farbować od razu.
Hennie towarzyszy bardzo intensywny zapach, który niestety utrzymuje się nie tylko na czas farbowania, ale aż do następnego mycia. Jest to dość męczące, ale musimy pamiętać, żeby nie myć włosów przez 48 godzin od farbowania - utrwala się wtedy kolor.

   Przechodząc do farbowania, ja wbrew instrukcji trzymam hennę na włosach nie do dwóch, tylko trzy godziny. Chcę mieć pewność, że kolor złapie tak jak powinien. Aspektem, którego bardzo nie lubię to drobinki henny i nieco zafarbowany skalp, co mimo dokładnego zmywania również schodzi dopiero po następnym myciu.


   Oraz najważniejszy element farbowania, czyli efekty oraz skutki uboczne. Zaczynając od minusu, bo jest właściwie tylko jeden, może dać się odczuć przesusz. U mnie po raz kolejny nie był aż tak mocny, końcówki były wprawdzie sztywne i bardzo suche, ale na długości włosy były niesamowicie miękkie, jak po nawilżającym natur vital'u. Całe włosy są natomiast grubsze i bardzo błyszczące. Włosy faktycznie są w kolorze ciepłego brązu, a w Słońcu widać rude refleksy. Jest to efekt, który zdecydowanie bardziej mi się podoba. Wprawdzie odrosty wyszły o wiele bardziej rudo niż całość, na szczęście nie rzuca się to w oczy. Niestety pierwsze zdjęcie nie oddaje tego koloru, który jest na długości, ale odrosty mają podobny odcień.


To zdjęcie już o wiele lepiej odzwierciedla kolor, całości wystarczyło tylko jedno odżywianie, aby w pełni dojść do siebie, i ogólnie jestem zadowolona. Następnym razem jednak wybiorę orzechowy brąz, bo ciekawa jestem, czy całkiem obędzie się wtedy bez rudości ;).

Dajcie znać, co sądzicie o hennie oraz czy miałyście z nią kiedyś do czynienia :).

5 komentarzy

  1. Ja chciałabym wypróbować tą bezbarwną hennę:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusi, ale boję się przesuszenia:P

      Usuń
  2. Farbuje namietnie jasnym brazem Khadi i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja używam khadi ciemny brąz. Chociaż dużo zabawy jest z tą henną to efekt jest naprawdę godny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam się farbować ciemnym brązem, ale niestety mam na tyle jasne włosy, że musiałabym to robić dwuetapowo, najpierw czerwona henna, a dopiero później brąz, więc zrezygnowałam ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥