sobota, 28 marca 2015

Szczoteczka soniczna do pielęgnacji twarzy Xinese Rix: zalety, wady oraz o absurdzie w Hebe.

O szczoteczkach sonicznych zrobiło się głośno jakiś czas temu za sprawą clarisonica ( którego cena sięga nawet prawie tysiącu złotych w zależności od modelu ) czy nieco tańszej foreo lunie ( 719 zł lub ok. 500 za wersję mini ). Można spodziewać się więc, że nie wszyscy mogą sobie pozwolić na szybki zakup w takich cenach, zwłaszcza, że przy clarisonicu niezbędna jest wymiana końcówki co kilka miesięcy ( kolejny koszt rangi koło 100 zł. ). W tej sytuacji wiele marek zaczęło produkcję tańszych szczoteczek jak np. biedronka ( 20zł. ), tchibo ( w cenie regularnej 130, lecz najczęściej w przecenie na 99.95 zł) lub hebe. 

Rozważając wszystkie za i przeciw, w moim przypadku mimo marzeń o foreo lunie, w koszyku wylądowała Xinese Rix, czyli propozycja Hebe. Cena wskazywała na to, że nie powinno to być kompletną tandetą, jednocześnie była nawet przystępna, szczoteczka ma aż 4 stopnie prędkości, a wszystkie ekspedientki obiecywały, że są ( i również będą w przyszłości ) dostępne wymienne końcówki w cenie jedynie 30zł, więc to ona przywędrowała do mnie jako prezent mikołajowy.

Byłam z siebie bardzo zadowolona,  znalazłam idealny zamiennik drogich szczoteczek, w końcu xinese było w regularnej cenie za 199.99, zaś było na dodatek przecenione! Jedyne 169.99 za takie cudo. I jak tu nie być szczęśliwym?

Trzeba się więc wziąć za używanie
 
Po otworzeniu, w pudełku znajdujemy szczoteczkę, jedną końcówkę, którą bez problemu można ze szczoteczki zdjąć, nakładkę na nią oraz podstawkę i ładowarkę.
Zaraz po zakupie szczoteczki nie musiałam ładować, a pierwszy raz zrobiłam to po około 3 miesiącach, więc ten aspekt oceniam pozytywnie.

Byłam z jej rezultatów bardzo zadowolona, pory były dobrze oczyszczone, ogólnie wszystko miód, malina. Później miałam incydent trądzikowy, który skończył się leczeniem najpierw kosmetycznym, później dermatologicznym, i szczoteczka soniczna poszła w odstawkę, żeby stanów zapalnych i ropnych wulkanów nie przenosić po całej twarzy. Najgorszy kataklizm trwał miesiąc i nie mogłam doczekać się kiedy do szczoteczki będę mogła wrócić.

Jestem gadżeciarą, i naprawdę roznosiło mnie, żeby używać jej jak najszybciej, choćby na najmniejszy, najwcześniej wyleczony nos ;)
Później zaczęłam używać jej na już w miarę "zdrowe" czoło, i wtedy zauważyłam, że włoski szczoteczki nie są już pierwszej świeżości - mimo mycia i dezynfekowania jej specjalnym płynem, ale gdy włączyłam ją na mocniejszy tryb, było dalej w porządku.

Skracając nieco historię, po 4 miesiącach posiadania szczoteczki ( a trzech użytkowania ) końcówka była faktycznie zużyta, co było nawet zawarte w instrukcji z poleceniem wymieniania jej co właśnie 3 miesiące.
Wybrałam się więc do hebe po następną końcówkę, i nic nie wskazywało, że będzie z tym jakikolwiek problem ;) Kiedy obeszłam sklep i nie znalazłam interesującej mnie zamiennej końcówki pomyślałam tylko tyle, że pewnie jak zwykle jestem ślepa i ich po prostu nie widziałam. I czekając na ekspedientkę obok będących dalej w sprzedaży xinese rix, zaczęłam z czystej ciekawości oglądać szczoteczki z brauna. Będąc przy nich doczekałam się na sprzedawczynię, która poinformowała mnie, że końcówek do interesującej mnie szczoteczki od samego początku producent im nie przysłał, i, że ona poleca mi produkt owego brauna, który mimo, że o wiele droższy dużo bardziej się opłaca z uwagi, że owe końcówki tam faktycznie są.
Po wyjściu z hebe mój optymizm mnie nie opuszczał, a ja po dojściu do wniosku, że kobieta chciała mnie naciągnąć na droższe byłam gotowa przekopać allegro i ebay  będąc święcie przekonana, że tam właśnie końcówki znajdę.
Jak można się domyśleć końcówek nie znalazłam, do producenta dodzwonić się nie można, a dzwoniąc na infolinię hebe dowiedzieliśmy się tyle, że końcówek faktycznie nie ma, zwrócić ani reklamować nie można.

Już nawet mój wieczny optymizm jakby mnie opuścił.

Przekopując internet można znaleźć zdjęcie szczoteczki na fanpage'u hebe, pod którym pytania o wymienne końcówki są. Tylko oczywiście bez odpowiedzi.
Sprawę w końcu zostawiłam, jak stwierdził mój tato nie ma co iść na drogę wojenną z tak wielkim koncernem.

Racja.

Jednak on sam ostatnio do hebe poszedł. I wynikła bardzo śmieszna w całym tym absurdzie historia.
Szczoteczki te w sprzedaży dalej są, ekspedientka znowu zapewniła go, że końcówki są w stałej sprzedaży i są dostępne.

" Dobrze, to prosze mi je pokazać "

" No wie pan, chwilowo się skończyły, ale na pewno niedługo będą, dostawy są w poniedziałki i czwartki "

Jest to dla mnie absurd, że tak można okłamywać klientów, a jedno co mogę teraz powiedzieć, to to, że już na pewno więcej do hebe nie pójdę.

Obecnie spełniłam swoje małe marzenie o foreo lunie kupując ją na fajnej promocji w douglasie, gdzie tą droższą lunę do cery normalnej i wrażliwej można kupić w cenie tej tańszej, więc o 200 złotych taniej. Promocja dalej trwa, więc jeśli któraś z was również marzy o niej tak jak ja przez długi czas, jest to fajna okazja. :)

Dajcie znać, czy miałyście kiedyś nieprzyjemne sytuacje w sklepach należących do tych większych koncernów, oraz jak się skończyły :)
Chciałabym też dodać, że mój instagram znów żyje, więc zapraszam :)

Edit 24.07.2015
Niespodziewanie, po tekstach " nie było, nie ma i nie będzie " oraz niemożliwej reklamacji, będąc z koleżanką w hebe widziałam wymienne końcówki. ;) Działania korporacji są nie do przewidzenia, szkoda tylko, że za ten czas tyle się odenerwowałam i zdążyłam kupić foreo lunę. :)

16 komentarzy

  1. Po Hebe bym się tego nie spodziewała, ani po producencie, ja bym wysłała po prostu pismo, bo telefon telefonem, można powiedzieć, że nikt nie dzwonił i skasować listę połączeń. Na pismo będą musieli odpowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po telefonach obiecali nam wyjaśnić sprawę drogą mailową, ale na początku olali sprawę, i w ogóle nie napisali, a później po upomnieniu się kolejnym telefonem napisali, że właśnie nic nie da się zrobić, a zwrot jest niemożliwy, bo w regulaminie jest to i tamto. ;)

      Usuń
    2. Paranoja jakaś, w hameryce byś dostała parę tysięcy dolarów za to, że Cię okłamali.

      Usuń
  2. No żartujesz. Jak można tak traktować klienta?

    OdpowiedzUsuń
  3. Naciąganie klienta :/ :/ i kłamstwo w żywe oczy :/ a jaka cena foreo luny w douglasie na przecenie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 499 zł zamiast 719 ;) Dotyczy niestety tylko wersji do skóry naturalnej i wrażliwej, ale do mojej mieszanej jest równie odpowiednia :)

      Usuń
  4. Bardzo nieprzyjemna sytuacja :(

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie, ale jazda. Powinnaś to gdzieś zgłosić, toż to absurd. Naprawdę szok :/
    A szczotka fajna, szkoda, że nie ma jak do niej dokupić końcówek. Dzięki za cynk!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wierzę :/ iść na wojnę to może nie, ale nagłaśniać sprawę jak najbardziej trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dzwoniłam do Hebe. Trwają rozmowy z producentem dot. cen końcówek do Xinese Rix i dlatego nie ma ich obecnie w sprzedaży. Szkoda, że nie przyjmują zwrotów. Moja szczoteczka zepsuła się po 3 miesiącach użytkowania. Złożyłam reklamację, zaproponowali zwrot gotówki albo wymianę, ale dzięki Twojemu postowi zdecydowałam się na zwrot gotówki, aby ewentualnie za tych kilka miesięcy nie pozostać na lodzie ze szczoteczką bez końcówek. (a mam jeszcze jedną końcówkę używaną, obecnie bez szczoteczki ;).

    Końcówki były w sprzedaży, miejmy nadzieję, że jeszcze wrócą. A może gdzieś się jeszcze jakieś pojedyncze sztuki ostały?

    Życzę Ci droga autorko cierpliwości i pozytywnego rozwiązania sprawy :)
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,
    Wczoraj zakupiłam w Hebe końcówki, w dodatku była na nie promocja więc od razu wzięłam 2 na zapas:)
    Hebe w Blue City-Warszawa
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie chciałam wymienić końcówkę i też nigdzie nie mogę znaleźć! Czy ktoś mógłby podać linka do jakieś strony, gdzie można je zamówic? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, dostałam szczoteczkę z tej firmy, siostra kupiła w Hebe, no i chciałam niebawem wymienić końcówkę, ale coś mi się wydaje, że nie będzie tak łatwo :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Hebe to Biedronka więc to samo dziadostwo

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥