wtorek, 6 października 2015

Efekty po hennie khadi orzechowy brąz + LBA.

Witaj! Dzisiaj przyszła pora na podsumowanie efektu jaki dała mi kolejna koloryzacja henną khadi. Tym razem wybrałam orzechowy brąz, czyli najciemniejszy kolor po jaki mogę sięgnąć bez farbowania dwustopniowego (włosy siwe i blondy dla niektórych kolorów wymagają pofarbowania najpierw henną czerwoną a dopiero później zamierzoną, mój blond jest tak szary, że już ciemny brąz by nie wyszedł od razu ;)) Zapraszam Cię więc do czytania! :)

   Muszę przyznać, że jestem na siebie bardzo zła ;). Mój skalp ostatnio ma się kiepsko, a henna to dodatkowo podkreśliła, nie doczekałam więc 48 godzin do mycia i umyłam je wcześniej, skalp na dodatek dwukrotnie szamponem YR volume + peeling cukrowy, więc przy skórze już zaczynają się ujawniać rudości, zresztą na długości też, ale na szczęście mniej. W Słońcu nie są tak ciemne jak myślałam, ale kolor dalej mi się podoba, więc przy orzechowym brązie już zostanę :D. (dla przypomnienia, kolor po jasnym brązie tutaj)
W końcu znalazłam miejsce w moim pokoju gdzie kolor nie jest przekłamany, teraz do pełni szczęścia brakuje mi nowego koloru ścian (doradź mi prosze, czy do mebli w kolorze wyżej lepiej pasuje beż czy szarość ;)) oraz statywu na aparat (dzisiaj za takowy służyło mi pudełko postawione na parapecie :D)

Dzisiejszy post to również odpowiedzi na pytania z Liebster Blog Awards, bardzo dziękuję za kolejne nominacje, jest mi niesamowicie miło :D. Tym razem zostałam wyróżniona przez Monetkę M oraz Julie Ann, więc zaczynajmy ;).
 
1) Co skłoniło Ciebie do założenia bloga?
 Moja koleżanka, która blogowała już przede mną ;).
2) Lubisz wszystko mieć zaplanowane czy wolisz spontanicznie podejmować decyzje?
 Można powiedzieć, że pół na pół :D.
3) Gdybyś wygrała dużą sumę pieniędzy, na co byś to przeznaczyła?
 Kupiłabym dom, zrobiła prawko i kupiła sobie samochód. Pewnie zaspokoiłabym jeszcze kilka innych swoich zachcianek oraz trochę rozdała rodzinie, a resztę przeznaczyłabym na jakiś cel charytatywny :).
4) Jaką książkę obecnie czytasz? 
 Dwunastą część serii pretty little liars. Od wakacji na nowo bardzo mocno wkręciłam się w czytanie.
5) Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
 Tak, ale zdarza się ona raczej rzadko ;).
6) Z jakim typem ludzi lubisz spędzać wolny czas?
 Otwartymi i szczerymi. Po prostu nie znoszę kłamstwa i fałszywości.
7) W swojej szafie masz więcej butów czy torebek?
Butów ;)
8) Czy podążasz za modą na bycie fit?
No można uznać, że jestem fit, ale nie wynika to raczej z mody. Tak, jestem na diecie, ale wynika ona niestety z problemów z cerą, a ćwiczenia z braku akceptacji siebie i swojego ciała (Kiedyś Ci o tym opowiem ;)). Jednak nie uważam, że moda, na "bycie fit" jest zła. Wręcz przeciwnie, dzięki ćwiczeniom i w miarę zdrowej diecie (podkreślam w miarę, nie chodzi o to, żeby wszystko było absolutnie bez żadnej chemii, bo jest to wręcz niemożliwe) można uchronić się od wielu chorób.
9) Wolisz psy czy koty?
 Psy, koty mnie jakoś szczególnie nie lubią :D 
10) Twój ulubiony artysta muzyczny to....
 Już kiedyś to pytanie się pojawiło, i nadal nie potrafię tego jednoznacznie stwierdzić. Słucham wielu wykonawców a "ulubieńcy" bardzo często mi się zmieniają :D.
11) Włosy długie czy krótkie?
Niedawno włosy dość znacznie ścięłam, więc powinnam chyba powiedzieć, że krótkie, ale i tak z podziwem patrzę na te długie ;).

1. W jakim wydaniu najbardziej lubisz swoje włosy?
Trudno powiedzieć, ale chyba w delikatnych falach :D.
2. Jak malujesz się na co dzień?
Moim absolutnym minimum jest korektor i podkład mineralny, jeśli mam kilka minut więcej to eyeliner, tusz i pomadka.
3. Czy masz jakieś ulubione ubranie?
Pierwsze co mi przyszło do głowy to jeansy z tally weijl oraz dresy by insomnia. Co do góry to luźny bordowy tshirt z nadrukiem never say monday (chociaż chyba jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło założyć jej w poniedziałek ;)).
4. Jaki dzień tygodnia jest Twoim ulubionym i dlaczego?
Piątek. Oznacza dla mnie początek upragnionego weekendu :). Sobota nie jest już taka piękna, bo wtedy koniec tygodnia jest dla mnie już zdecydowanie za blisko :p
5. Jaki jest Twój przepis na idealny wieczór?
Na taki jesienny jak teraz to ciepły koc, zielona herbata i książka lub tablet z filmem.
6. Jakie jest Twoje najbardziej ulubione wspomnienie z dzieciństwa?
Nie pamiętam ile miałam dokładnie lat, ale niesamowitym dla mnie przeżyciem było zobaczenia morza po raz pierwszy :).
7. Czy jest w Tobie coś nietypowego?
Niektórzy uważają, że "nic nie jem". ;) Dla niektórych moja dieta jest po prostu nie do zrozumienia ;).
8. Jaki jest Twój ulubiony sklep?
Od kiedy ograniczyłam kupowanie w sieciówkach i spojrzałam na to z całkiem innej strony (o zakupowo-ubraniowym odwyku niedługo :)) bardzo trudno odpowiedzieć mi na to pytanie. Waham się pomiędzy sklepem by insomnia (polska marka odzieżowa świetnej jakości, polecam :)) a jakimś "kosmetykowym", ale raczej postawię na to pierwsze :D
9. Czy chciałabyś przenieść się na chwilę do przyszłości? (z uzasadnieniem ;) )
O Boże, trudne pytanie :D. Ale gdybym miała taką możliwość, skorzystałabym z niej, żeby wiedzieć co mnie czeka i móc się na to teraz lepiej przygotować.
10. Co zrobiłabyś najpierw, gdybyś wygrała milion?
Odpowiedź w 3 pytaniu LBA wyżej ;)
11. Gdzie najbardziej chciałabyś spędzić wakacje?
 Nad jakimś oceanem, chociaż nie mam do końca sprecyzowane którym ;).

Jeszcze raz dziękuję za nominacje :).
A Ty co sądzisz o obecnym kolorze uzyskanym dzięki hennie, oraz czy sama jej kiedyś używałaś? :)
Zapraszam również do polubienia fan page'a tutaj. :)

12 komentarzy

  1. (ściany szare!)

    Spadasz mi z nieba z tym wpisem bo właśnie stoję przed poważnym dylematem dotyczącym wyboru koloru henny - jasny brąz czy orzechowy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam hennę khadi! Ostatnio farbowałam ciemnym brązem - idealny odcień dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny kolor:-) Nigdy nie farbowałam włosów tym sposobem, to nie dla mnie,. Obawiam się, że zamiast zamierzonego - wyjdzie mi zielony kolor. Wolę farbę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że szarość pasowałaby do tych mebli i cotton ball lights :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny produkt. Kusi mnie... może też wypróbuję ;)
    Ps. Fajny blog. Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też powoli się szykuję na koloryzację henna bo moje naturalki jakoś nie przypadają mi do gustu tylko muszę całkowicie zejśc z ombre :)) dłuuuga droga przede mną no ale jak to mówią ''daj czasu troche czasu'' pozdrawiam:) i dzięki za komenatrz pod moim postem miło wiedzieć że choć jedna osoba przeczytała moje żale :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu udalo mi sie wlosy zafarbowac na tki kolor i go lubilam, potem niestety wychodzily mi za bardzo rude, ktorych nie lubilam juz... lacze sie w bolu nieposiadania statywu - ja jego zakup planuje juz od 2 lat xD a do scian ja by dobrala bezowy, szare pokoje kojarza mi sie z biurowcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi miło, że odpowiedziałaś na moje pytania :) No a kolor wyszedł świetny, dokładnie coś takiego bym chciała! :) Naturalny mam ciemny brąz, myślisz że po tej konkretnej wyszłoby coś takiego?
    A kolor wybrałabym szary, ale chyba koleżanka wyżej ma rację, że to trochę taki "biurowy" kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Bio, jak masz jeszcze w domu hennę, to koniecznie zrób z niej roślinną farbkę do brwi, czyli makijaż i trwałą koloryzację w jednym. Wykonana według przepisu na moim blogu, farbka jest trwała (nie psuje się przez ponad pół roku w tem. pokojowej) i zastępuje codzienny makijaż brwi (barwi skórę i włoski). Pozwoliła mi też całkowicie zrezygnować z ,,chemicznego hennowania" u kosmetyczki, od której często wychodziłam z wręcz komicznym efektem. Teraz mam codziennie ładnie podkreślone i pogrubione brwi.
    A gdybyś miała u siebie naturalną, czerwoną hennę lub hennę z jatrophą, to mogłabyś zrobić roślinną farbkę do ust, inaczej-szminkę w płynie.
    Roślinna Kosmetyka Kolorowa jest w sumie najtańszą, najzdrowszą i najwygodniejszą w aplikacji formą naturalnej kosmetyki, a przy tym dowolnie można korygować odcienie kolorów.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥