wtorek, 7 lipca 2015

Włosowa aktualizacja: czerwiec 2015, czyli jak to jest być rudą. ;)

 Witajcie :) Dzisiaj mam dla Was moją czerwcową pielęgnację. A trochę się na tej głowie działo. ;) Przede wszystkim pofarbowałam włosy po raz drugi henną, ale pierwszy raz kolorem ( za pierwszym razem była sama cassia, która ani trochę nie zmieniła mojego naturalnego koloru ). Tym razem połączyłam cassię, która jeszcze mi została z jasnym brązem. I tym samym zostałam ruda. ;) Trochę się tego spodziewałam, jednak no cóż, liczyłam na brąz :D I chociaż na ten moment henna w znacznym stopniu się wypłukała, a kolor jest niewiele inny od mojego naturalnego, to chyba do końca życia będą na mnie mówić "ruda" ;).




 Niestety zdjęcia średnio oddają kolor, chociaż chyba najlepiej oddaje go wierzchnia warstwa na drugim zdjęciu. Mimo, że moje włosy jak widać są trochę oporne na hennę, i szybko się z nich wypłukuje, z dalszych eksperymentów nie zamierzam rezygnować. :D Co do nowości w tym miesiącu, jest nią aloesowa maska natur vital, która stała się moim absolutnym ulubieńcem - włosy są po niej świetnie nawilżone i niesamowicie miękkie! Włosięta zaś są coraz bardziej proste i ani śladu po loczkach z lutego czy choćby marca.

Pielęgnacja w tym miesiącu wyglądała następująco:

Mycie: Tutaj już nudno, bo znowu aloesowy płyn do higieny intymnej facelle a do oczyszczenia żurawinowa barwa naturalna, sporadycznie szampon volume z YR

Odżywki: Wykończyłam odżywkę yves rocher lissage, oprócz tego używałam odżywki wygładzającej z sylveco, a także odżywki YR do włosów kręconych.

Maski: Zużyłam maskę biovax gold a także naturalne oleje z tej samej firmy, używałam również aloesowej maski natur vital, jajecznej Babci Agafii, a także ajuwerdyjskiej z planety organicy . Maska color z kallosa służyła mi do tuningowania.

Oleje: Olejowałam włosy olejkiem regenerującym z YR, jednak niestety znowu moje włosy były po nim bardzo obciążone.

Na  końcówki: Serum wygładzające yves rocher, a także olejek macadamia.

Na porost: Lotion z żeń-szeniem z seboradinu

Inne: Miód, henna Khadi cassia+jasny brąz

Długość: Nic w czerwcu nie ścięłam, za to dzięki seboradinowi przybyły mi 2 cm. Długość włosów wynosi więc 62.5 cm.

A jak Wasze włosy w ubiegłym miesiącu? :)

7 komentarzy

  1. Moje włosy też były oporne na hennę, ale mam wrażenie że ostatnio lepiej je łapie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie używałam henny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten lotion z Seboradinu chyba faktycznie dziala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje!

    Pani blog jest już na naszej liście najlepszych blogów lifestylowych :) http://genomio.pl/blogi-lifestylowe/

    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥