wtorek, 14 lipca 2015

Czy wewnętrzne kuracje na porost włosów zawsze są strzałem w dziesiątkę

 Założę się, że każda, ale to absolutnie każda włosomaniaczka spotkała się z pojęciami takimi jak skrzypokrzywa, picie drożdży lub siemienia lnianego. Sposobów tych próbują chyba wszystkie dziewczyny, którym zależy  na zwiększeniu przyrostu lub zagęszczeniu włosów. Pod lupę trzeba wziąć zwłaszcza te osoby, które dopiero rozpoczęły swoją walkę o długie i piękne włosy, po nieudanym cięciu czy zaprzestaniu farbowania.
Znajdując jednak przepis na większy przyrost mało kto zastanawia się nad efektami ubocznymi, które dana kuracja może przynieść. Dzisiejszy post to nic innego jak zestawienie czterech najpopularniejszych, naturalnych sposobów oraz moje przykre doświadczenia. Zapraszam!
http://g.wieszjak.polki.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/148000/fotolia_12605374_subscription_xl_148061.jpg

Herbata z pokrzywy

Zacznę od pokrzywy, czyli czegoś na co i ja się skusiłam i piłam niesamowicie systematycznie. Nie mogę zaprzeczyć - dawała świetne rezultaty, moje włosy rosły w szalonym tempie, jednak im dłużej ją piłam, tym w gorszej kondycji była moja cera. Początkowo nie przyszłoby mi do głowy, że pokrzywa jest temu winna - moja skóra wcześniej przechodziła już wiele kryzysów. ;) Wtedy dowiedziałam się, że herbata ta ma właściwości oczyszczające. Pomyślałam, że tym lepiej, skóra się oczyści  i nie będę mieć z nią później problemów. Jednak zamiast coraz lepiej, było całkiem odwrotnie - bardzo bolące, podskórne gule ropne zaczęły być moją zmorą. Były to pryszcze jak się teraz okazuje hormonalne. Niestety, ale przy pokrzywie rozregulowała się moja gospodarka hormonalna -  cykle były niesamowicie nieregularne, czego również na początku nie skojarzyłam z pokrzywą, lecz stresem i zmęczeniem, bo miałam z tym również wcześniej do czynienia. W końcu na szczęście doszłam do odpowiedniego wniosku wraz z pomocą mojej mamy i internetu. Niestety do teraz posiadam mnóstwo przebarwień oraz małych blizn, z którymi jak do tej pory sobie nie poradziłam. Ponadto może doprowadzić do poważnych zaburzeń krążenia, poważnej awitaminozy, zaburzeń w przemianie materii, oraz nie powinny pić osoby, które mają problemy z nerkami, zespół policystycznych jajników, kobiety w ciąży i karmiące piersią. Nie zaleca się też jednoczesnego stosowania z lekami przeciw cukrzycy.

 Herbata ze skrzypu

Łączona najczęściej z herbatą z pokrzywy, z czego powstaje znana włosomaniaczkom skrzypokrzywa. Wypłukuje ona jednak z organizmu witaminę B1, której niedobór może prowadzić do porażenia nerwów i atrofii mięśni w kończynach, oczopląsu, zaburzenia koncentracji, osłabienie pamięci, obrzęków nóg i rąk,powiększenia i przyspieszonej akcji serca, problemów z żołądkiem i jelitami. Natomiast przeciwwskazaniami do picia skrzypu jest niedrożność dróg moczowych i obrzęki spowodowane niewydolnością serca i/lub nerek

http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://2.bp.blogspot.com/-uE6V9wHiNSA/U00HJbxpe1I/AAAAAAAAHFg/4jfUF7fj1LA/s1600/6uMno0HWKsUz77ZGPj7qyoL9zUS5Nv.jpg&imgrefurl=http://kulinarnemiszmasz.blogspot.com/2014/04/tajniki-fermentacji-zakwas-zaczyn-i.html&h=1066&w=1600&tbnid=kCl6vx9_rklaoM:&zoom=1&docid=zrRH0lgXUZCB4M&ei=vBelVZ-OOMKO7Qbu452YBw&tbm=isch&ved=0CD0QMygUMBRqFQoTCJ_c2evl2sYCFUJH2wod7nEHcw

Drożdże

Również niezwykle popularny sposób na przyspieszenie porostu. Jednak mogą powodować one również wysyp niespodzianek i bóle brzucha. Drożdży nie powinny spożywać osoby z kandydozą, infekcjami grzybiczymi, alergią/nadwrażliwością na drożdże lub pleśnie.

Siemię lniane

Czyli coś na co osobiście mam uczulenie. :p Pamiętajmy, że siemię posiada substancje cyjanogenne, które mogą przekształcić się w cyjanowodór przy nieodpowiednim przyrządzeniu. Ponadto jego działanie osłonowe może zaburzyć działanie niektórych leków. Mogą również wystąpić podrażnienia jelit, odżywcze problemy absorpcji, biegunka i zaburzenia równowagi hormonalnej. Ponadto nie powinny spożywać go osoby zażywające leki obniżające ciśnienie krwi, z niedrożnością jelit, ze zwężeniem przełyku, z problemem w przełykaniu oraz oczywiście z nadwrażliwością na nasiona lnu. Nie zaleca się również stosowania siemienia przez kobiety w ciąży i karmiące piersią.


Ja po przygodach z pokrzywą nie szybko zdecyduję się na jakąkolwiek kurację na porost włosów, zostanę po prostu przy zdrowej diecie i skupię się na wcierkach. A jeśli Wy rozpoczynacie spożywanie czegoś wyżej wymienionego, nie lekceważcie efektów ubocznych, bo niektóre mogą być poważne. :(

Dajcie też znać, czy z jakimiś kuracjami na większy przyrost miałyście do czynienia i jak to u Was się sprawdziło. :)

22 komentarze

  1. Z tym cyjanowodorem przy siemieniu to chyba tylko jak się naprawdę mocno postaramy? ;)
    Fajny wpis i fajny pomysł na niego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez krótki czas piłam skrzypokrzywę, ale nie byłam w tym zbyt systematyczna.
    A post niezwykle ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skrzyp, pokrzywa, drożdże, siemię... wszystko znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napar ze skrzypu i pokrzywy rozregulowaly mi cykl:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokrzywę lubię pić chodź efekty średnie, drożdże piłam i był przyrost ale więcej nie wypije ani łyka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. obecnie pije herbate z pokrzywy, zobaczymy jak bedzie z rezultatami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piję pokrzywę, ale robię sobie przerwy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pije zazwyczaj osobno skrzyp i pokrzywę:) sienie lniane też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piłam wszystko :-) najlepsze efekty po drożdżach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dodałam Twoje zgłoszenie na bloga :). Fajny wpis, pije skrzypokrzywę, wcześniej siemię, do drożdży mnie jakoś nie ciągnie :P.

    OdpowiedzUsuń
  11. great post, Have a wonderful weekend!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. herbaty ziołowe bardzo lubie , nie robiłam jeszcze takoch kuracji:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Swego czasu piłam drożdże i pokrzywę i mój organizm bardzo dobrze to znosił. Nie miałam żadnych efektów ubocznych. Niektórzy tak bardzo chcą osiągnąć wymarzoną długość, że piją pokrzywę/skrzyp i do tego np. drożdże. Niby nie ma przeciwwskazań, aby przymować to jednocześnie, bo witaminy się nie powtarzają. Jednak można sobie rozregulować hormony, tak jak piszesz. Najważniejsza jest zdrowa dieta. Czasem można wspomóc się suplementami, ale tylko jako tymczasowa kuracja. Niestety, wiem że są dziewczyny, które cały czas są na jakiejś kuracji ziołami/drożdżami. To nie jest dobre. Ja w roku robię sobie 1-3 miesiące z kuracjami i uważam, że tyle wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przydatny post , ja tylko pije melise i rumianek z ziol :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałam kiedyś sprawdzić sposób na picie herbaty z pokrzywy. Powiem szczerzę, że na początku piłam regularnie, jednak potem jakoś o tym zapominałam, ponieważ nie zauważyłam żadnych oznak lepszego porostu. Na szczęście nie pojawiły się inne "nie dolegliwości" jak u ciebie. Być może każdy organizm przyjmuje inaczej różne składniki :)

    przestrzen-piekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie drodże wysypują na twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ostrożnie podchodzę do takich kuracji, również gotowych kapsułek i suplementów. Zdarza mi się jedynie pić siemię, ale nieregularnie, więc dziala głównie doraźnie na żołądek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tego, co wiem, wysyp po drożdżach następuje, bo organizm się oczyszcza i powinien po pewnym czasie ustąpić :) Podobnie dzieje się po przejściu na naturalne kosmetyki :) A o bólu brzucha ostatnio czytałam i chyba chodziło o to, że muszą być zalane wrzątkiem, bo inaczej fermentują czy coś tam robią w brzuchu i dlatego nas boli :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja piłam herbatkę z pokrzywy, ale aktualnie przestałam, a siemię lniane jem już jakiś czas codziennie i jest lepiej niż przed jedzeniem nie tylko na włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie drozdze faktycznie pomogaly i tylko one ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam aktualnie problemy hormonalne i zupełnie nie wiedziałam czemu... chyba czas przestać na razie pić pokrzywę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥