poniedziałek, 1 czerwca 2015

Włosowa aktualizacja: maj 2015 + podsumowanie akcji zapuszczania u wlosynaemigracji.

 Witajcie w dniu dziecka :) Jak zwykle na początku miesiąca mam dla Was aktualizację włosową. Dodatkowo kończy się akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" z której przygotowałam małe sprawozdanie, zapraszam. :)




Maj był dosyć spokojnym miesiącem dla moich włosów, obyło się bez większych eksperymentów jako, że chcę zużyć spore włosowe zapasy. Pojawiła się tylko jedna nowość - maska ajuwerdyjska z planety organicy. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że podbiła moje serce. ;) Przez brak większej ilości czasu olejowałam włosy tylko raz w tym miesiącu, i nawet to okazało się kompletną klapą - mimo cierpliwego i myślę dosyć dokładnego zemulgowania oleju niezniszczona warstwa włosów była po prostu tłusta. Mój skalp natomiast powoli zaczyna dochodzić do siebie i coraz mniej swędzieć, jednak ze specyfikiem na łupież, który pomógł mojej siostrze, ja miałam wrażenie katastrofy ;)

Mycie: do częstego mycia używałam jak zwykle płyn do higieny intymnej facelle ( wersja z aloesem ) a do oczyszczenia szampon żurawinowy z barwy naturalnej, jednokrotnie użyłam również yves rocher volume, a także szampon przeciwłupieżowy nizoral, jednak owy specyfik spowodował, że skóra głowy swędziała mnie jeszcze bardziej niż wcześniej.

Odżywki: W tym miesiącu przeważały maski w mojej pielęgnacji, również biovax gold stosowana jako odżywka, bo tylko w tej formie nie obciąża mi ona kosmyków. Oprócz tego yves rocher lissage a także biovax naturalne oleje bez spłukiwania

Maski: Biovax naturalne oleje, wypróbowałam też maskę jajeczną Babci Agafii, oprócz tego jednokrotnie  maska ajuwerdyjska z planety organicy

Oleje: oliwa z oliwek

Na  końcówki: W tym miesiącu również królowało na moich końcówkach serum wygładzające Yves Rocher.

Na porost: Tonik wzmacniający Babci Agafii

Inne: Brak

Długość
W tym miesiącu nie ścięłam ani centymetra, chociaż kusiło mnie, żeby jeszcze bardziej włosy wyrównać. ;) Jednak stwierdziłam, że kolejną część cieniowania zetnę dopiero w lipcu. Wybrałam natomiast tragiczną wcierkę - chciałam wypróbować specyfik, który nie zawiera zaraz na początku alkoholu denat'u, wybrałam więc tonik wzmacniający Babci Agafii. Jeżeli to w ogóle możliwe, zaryzykowałabym stwierdzenie, że wręcz spowolnił mój naturalny wzrost włosów, uzyskałam z nią ledwo ponad 0.5 centymetra. Patrząc na to, że w zeszłym miesiącu miarka pokazywała 5 cm, w tym mam wrażenie, że to jakiś wyjątkowo głupi żart :(




Podsumowanie akcji zapuszczania u wlosynaemigracji

Z racji akcji zapuszczania, przez 4 miesiące starałam się uzyskać jak największy przyrost włosów. Raz wychodziło mi to lepiej raz gorzej. ;) Najlepszym pod tym względem okazał się kwiecień - uzyskałam wtedy aż 5 cm przyrostu, a najgorszym - ubiegły, bo w maju zdobyłam zaledwie pół centymetra. Zapraszam Was do przeczytania streszczenia z moich starań o nowe centymetry. :)

Luty
W lutym stosowałam wyłącznie lotion niger z seboradinu. Uzyskałam dzięki temu 2 cm.

Marzec
W tym miesiącu oprócz lotionu seboradin niger prawie co mycie na skalp nakładałam maskę drożdżową Babci Agafii, wewnętrznie wspierałam się witaminą B complex oraz D3, poza tym bardzo zwracałam uwagę aby dostarczać wielu witamin w diecie oraz jadłam pestki słonecznika. W marcu ścięłam również 1 cm dla wyrównania, przyrost zaś wyniósł 3 cm.

Kwiecień
W kwietniu ścięłam aż 8 cm dla wyrównania i pozbycia się bardzo dużej części cieniowania. Skończyłam lotion seboradin niger i jako, że nie miałam w zapasie nowej wcierki, dałam szansę masce z gorczycy. Dała bardzo dobry efekt, jednak jednocześnie miałam przez nią spore problemy ze skalpem. Pod sam koniec miesiąca zaczęłam używać wzmacniający tonik Babci Agafii.  Oprócz tego bardzo sporadycznie zażywałam witaminę B complex i D3 oraz dalej starałam się dostarczać z diety jak największej ilości witamin. Przyrost wyniósł aż 5 cm. :)

Maj
Przez cały maj używałam tonik wzmacniający Babci Agafii, oraz dalej starałam się dostarczyć dużej ilości witamin, jednak dało to bardzo marny wynik - zaledwie 0.5 cm.

W całej akcji ( czyli przez 4 miesiące ) uzyskałam 10,5 cm, z czego dla wyrównania włosów i pozbycia się cieniowania ścięłam 9. ;)

Zdjęcie przez i po nie ma właściwie większego sensu, bo długość prawie się nie zmieniła, zmienił się tylko kształt włosów oraz kondycja końcówek. ;)


A jak Wasze włosy w maju? :) No i oczywiście wszystkim życzę wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka. ;)

16 komentarzy

  1. Ja od początku maja pielęgnacja super ale po 2 tygodniach jakoś moja motywacja spadła i prawie nic nie robiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne masz włosy, ich gęstość to dla mnie marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, przyrost zdecydowanie robi wrazenie - gratuluje Kochana :)! Wloski prezentuja sie obecnie super :) Dziekuje Ci za udzial w akcji :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo urosly, są takie gęste cudowne no! I jeszcze tak ładnie ścięte :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim czasie włosy urosły 10 cm? o.O Szkoda, że ścięłaś, no ale czasem trzeba. Za to na pewno teraz są zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie gęste! Masz ich chyba 3 razy więcej niż ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. 5 cm w jeden miesiąc? Jestem w szoku :) podobno zdarzają się takie osoby, ale rzadkość. Tak do 2,5 cm większość osób może przyspieszyć porost, choć ja mam problem z uzyskaniem 2 cm. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze ♥